Struktury macierzowe – klasyka czy relikt?

Co łączy firmy General Motors, Prudential czy Ford? Wszystkie działają w oparciu o struktury macierzowe. To specyficzny typ struktury organizacyjnej, wypracowany w latach 60-tych XX w. przez agencję NASA, która tworząc liczne ośrodki badawcze i testowe oraz angażując się w szereg skomplikowanych, wielowątkowych projektów (wyścig kosmiczny, program Apollo) potrzebowała spójnej i przejrzystej struktury działania.

W strukturze macierzowej komórki organizacyjne (jedno- lub wieloosobowe zespoły) są ułożone w macierzy – układzie zapisanym w formie prostokątnej tablicy. Kolumny macierzy odpowiadają powtarzalnym w firmie funkcjom, a wiersze – wykonywanym doraźnie zadaniom: projektom. Na czele kolumn znajdują się kierownicy działów, na czele wierszy – menadżerowie projektów. Dzielą oni między siebie odpowiedzialność za ustalanie priorytetów i zarządzanie pracą ludzi. W uproszczeniu: menadżer projektów odpowiada za sukces przedsięwzięcia, a kierownik działu jest zobowiązany do dostarczenia mu odpowiednich zasobów.

Każda komórka macierzy skupia się na wykonaniu jednego zadania. Struktury macierzowe zapewniają właściwy przydział specjalistów do zadań. Informacje przepływają tu w pionie: pracownicy raportują kierownikom, a kierownicy – dyrektorowi generalnemu.

Podstawową zasadą zarządzania jest jednoznaczne porządkowanie: jeden pracownik powinien podlegać tylko jednemu przełożonemu. W strukturach macierzowych na jednego zatrudnionego przypada często kilku przełożonych. Doświadczenie pokazuje jednak, że takie rozwiązanie sprzyja rozwojowi wielu firm.

Kiedy struktury macierzowe pomagają?

Kiedy ilość danych i informacji w przedsiębiorstwie jest nieograniczona, coraz trudniej dzielić obowiązki i koordynować zadania. Przydają się wtedy sztywna hierarchia i wysoki stopień sformalizowania struktur macierzowych. Pozwalają one również na ujednolicenie procesów i procedur, co pomaga w zarządzaniu firmą na dużym obszarze – w wielu oddziałach. To dobre rozwiązanie dla dużych spółek o ograniczonych zasobach i wysoko wykwalifikowanych specjalistach, działających w warunkach silnej konkurencji i wyznaczających sobie sztywne cele biznesowe.

Realne zagrożenia

Struktury macierzowe mogą generować wysokie koszty zarządzania, a także wydłużać czas realizacji zadań. Odpowiedzialność nie jest w nich rozłożona równomiernie – spoczywa na najwyższych w hierarchii. Wadą takiej struktury organizacyjnej jest też rozbudowany system kontroli i rozliczania, ryzyko przeciążania pracowników pracą.

Z punktu widzenia pracownika

Szef w strukturze macierzowej bywa niedostępnym dyktatorem – osobą o władzy absolutnej, z którą kontakt jest utrudniony, a czasem niemożliwy. Pracownicy poszczególnych komórek często czują niewielką sprawczość i minimalną decyzyjność. To może powodować spadek efektywności, frustrację i obniżać kreatywność. Praca konkretnych komórek organizacyjnych bywa odtwórcza, nie pozwala wykorzystać dodatkowych talentów i zasobów pracownika. Dlatego tak atrakcyjne dla zatrudnionych wydają się nowocześniejsze, spłaszczone struktury organizacyjne, gdzie poziomów hierarchicznych jest mniej, komunikacja jest szybsza i uproszczona, a odpowiedzialność poszczególnych pracowników rośnie. Klasyczne, mocno zhierarchizowane struktury dają jednak możliwość rozwoju kariery poprzez liczne awanse, jasno wytyczają cele działania, przyznają zakres władzy i systematyzują zwyczaje firmy.

Co wybrać?

Sukces firmy w dużym stopniu zależy od posiadanej struktury organizacyjnej. Przesadna liniowość (hierarchia), czy nadmierne spłaszczenie są często korzystne dla funkcjonowania organizacji. Konserwatywna struktura macierzowa rodem z lat 60-tych nie jest rozwiązaniem, które rekomendujemy naszym klientom. Czerpiemy jednak inspirację z jej uporządkowania i synergii. Jeśli szukasz struktury idealnej dla Twojej firmy – zapraszamy do kontaktu.

O autorach:

Tomasz Nalewajko

Cześć, jestem Tomek. Jestem człowiekiem, którego głównym zainteresowaniem jest… inny człowiek. Patrzę, słucham, obserwuję. Ten blog to moje ciekawsze (lub mniej) wnioski o nas samych. Przyjemnego czytania!

 

Katarzyna Łygan

Asystent Zarządu ds. Projektów Rozwojowych. Uwielbia letnie burze, upały, czworonogi i książki.
Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.