
Ok 50% z nas dorabia do pensji.
Czy rekrutując pracowników do głównej pracy interesujecie się pracą dodatkową kandydatów? Jakie to ma dla Was znaczenie?
Dla jasności przypomnę, że pracodawca nie może ingerować w dodatkowe aktywności zawodowe pracownika, o ile nie łamią one zasad pracy. Jednak dodatkowe aktywności, to dodatkowe doświadczenia. To także postawa kandydata, która ma swoją genezę.
Gdy rozmawiam z kandydatami, to i tematy aktywności dodatkowych się pojawiają.
Z osobami dorabiającymi do pensji rekrutujący spotykają się bardzo często.
55% mężczyzn i 45% kobiet podejmuje pracę dodatkową (badanie GI Group).
- U 28 % badanych, dodatkowa praca służy sfinansowaniu wydatków wykraczających poza podstawowe potrzeby,
- 25 % chce w ten sposób zgromadzić oszczędności,
- 13,2% Polaków podejmuje dodatkową pracę chcąc rozwijać swoje pasje,
- 10% przeznacza dodatkowy dochód na rozwój zawodowy,
- 6 % dorabia, bo chce rozwijać własny biznes.
Za komuny większość społeczeństwa zarabiała tak mało, że resztę trzeba było sobie „wykombinować”. Pomysłów na dorabianie było wiele. Ogródki działkowe w wielu miastach nie były miejscem rekreacji, a intensywnych upraw. Nierzadko hodowano tam świnie i kury. Były mniej lub bardziej legalne sposoby, a władze przymykała oko, żeby ludzie mogli żyć (przeżyć).
Z badań wynika, że obecnie znaczna część dorabiających nie musiałaby wykonywać pracy dodatkowej, a jednak to czyni.
Dlatego mnie zastanawia co powoduje konkretnymi ludźmi i jestem tego ciekaw.
Jakie to ma znaczenie z pozycji rekrutera?
Zacznijmy od tego, że połowa Polaków nie dorabia. Duża część po prostu nie musi, bo robią to co lubią, dobrze zarabiają i osiągnęli swoją równowagę. Część nie ma szans, czasu, a niektórym się po prostu nie chce.
Ta kategoria „nie chce mi się” jest ważna, warto ją zauważać jeśli rekrutujesz. Część osób swoje „nie chce mi się” stosuje jako podejście do życia, także zawodowego.
Słyszeliście może hasło managera, który poszukując pracownika mówi „żeby chciało się tej osobie pracować”. Podobnie mogą myśleć koledzy i koleżanki osób, za których trzeba robotę zrobić. Bywa, że obok nas są osoby „nie chce mi się”, a szefowie ich nie eliminują z zespołu.
Dlatego uważam, że analiza dodatkowych aktywności zawodowych może mieć znaczenie.
Jeśli ktoś znajduje czas na dodatkową pracę, to wymaga to często mocnego zaangażowania i dobrej organizacji czasu.
Może też pokazywać determinację człowieka, który ma swoje cele i chce na nie zarobić pieniądze, albo rozwinąć się poprzez dodatkowe aktywności. Może też pokazywać rozsądek, dbałość o bezpieczeństwo i stabilność.
Te cechy mogą się przydać w tzw. głównej pracy. Zależnie od stanowiska potrzebujemy ludzi o różnych kompetencjach miękkich.
Obserwując dodatkowe aktywności możemy też sprawdzić, na ile ktoś jest rzetelny względem swojego głównego pracodawcy. Zdarza się, że pracownik wykonuje działalność, która godzi w interesy pracodawcy, a także wykorzystuje swoją główną pracę do dorabiania „na boku”. To było częste za komuny, dziś inaczej na to patrzymy.
Spójrzmy na kwestię dorabiania do pensji ze strony pracowników.
Dywersyfikacja, słowo klucz w aspekcie stabilności finansowej, nierzadko zawodowej.
Spotykam sporo osób, które wiele lat poświęciły pracy dla jednego pracodawcy. Czasem po 15-20 latach muszą zmienić, a nie potrafią poruszać się po rynku pracy. Ci którzy polegali na jednym źródle dochodu mają dodatkowe wyzwanie – źródło wyschło i trzeba znaleźć inne, a w tzw. międzyczasie potrzebne są środki na życie. Tylko niewielka część Polaków ma bezpieczną poduszkę finansową, żeby żyć z oszczędności.
Jest jeszcze jeden aspekt. W naszym społeczeństwie definiujemy się poprzez zawód i wykonywaną pracę. Bardzo często przedstawiając się mówimy o tym, a jak nie powiemy to rozmówca zaraz zapyta „czym się zajmujesz?”
Możemy nie znać innego świata, Jeśli przez długie lata funkcjonujemy tylko w jednym miejscu, będąc zapracowanymi na maksa i nie mając dodatkowych aktywności.
Z mojej perspektywy „dorabiani do pensji” ma wiele plusów. Nawet jak nie musisz, to warto czasem chwycić dodatkowy projekt.
A jakie Ty masz doświadczenia w tym zakresie?
PS Piszę artykuły bo lubię, interesują mnie też reakcje odbiorców. Po raz pierwszy zrobiłem dłuższą przerwę w publikacjach moich artykułów (ponad 2 miesiące). Ciekaw jestem, czy komuś ich brakowało i dlaczego.
#dodatkowapraca #rekrutacja #headhunter #ZżyciaHeadhuntera
Jeśli potrzebujesz pozyskać kluczowych specjalistów, managerów poprzez skuteczne i dyskretne działanie, możliwe że ja jestem tym headhunterem, którego potrzebujesz.
Prowadzę również mentoring dla managerów
➡️ Ten artykuł jest kolejnym w moim cyklu „Z życia headhuntera”.
Tu piszę praktycznie o rekrutacjach, treści dla hiring managerów, dla uczestników rekrutacji z drugiej strony. Będę bardzo rad, jeśli zainteresują się również ludzie HR.
WSPIERAJ NOWE TREŚCI
Postaw mi wirtualną kawę, będę mógł tworzyć więcej wartościowych treści.
1. Zeskanuj kod QR lub wejdź na: buycoffee.to/tomasznalewajko
2. Wybierz kawę i potwierdź.
Dziękuję za Twoje wsparcie!
