
Bardzo ważną pozycję jestem w stanie obsadzić w 2-3 tygodnie. W 1 miesiąc mogę zarekomendować kandydatów do Zarządu.
To dlaczego w większości przypadków rekrutacje trwają zdecydowanie dłużej? Rekrutacja to naprawdę prawdziwy trening cierpliwości.
➡️ Czasem można mieć wrażenie, że rekrutacja to never ending story.
Świat nie jest czarno-biały. Hiring manager zajmuje się rekrutacją jako jednym z wielu zadań, bardzo często w przerwie między bieżącą pracą, działaniami rozwojowymi, a w tzw. międzyczasie zdarza się też gaszenie pożarów.
Tak zazwyczaj wygląda biznesowa rzeczywistość.
Rekrutacja jest w kolejce na którejś pozycji (nie jestem w stanie określić której. Stawiam jednak, że niemal zawsze jest poza podium).
Powodów jest wiele. Stworzyłem listę, świadomość tego jak jest może być pomocna.
➡️ Dlaczego rekrutacje się wydłużają?
- Rekrutowanie w firmie nie jest ściśle powiązane z planowaniem, a potem realizacją tego planu. Bywa, że rekrutacja jest wiąże się z planem w taki sposób, że managerowie goniąc plan nie mają czasu na rekrutację.
- Rekrutujący nierzadko poszukują ideału. Jako, że takowych nie ma to szukanie się wydłuża, czasem w nieskończoność.
- Zarządzający firmą lub zagraniczna centrala zamrażają zatrudnienie w trakcie procesu. Często freezing jest przedłużany. Kandydatom nie mówimy nie, trzymamy ich na stanby.
- Firma mająca otwartą rekrutację zewnętrzną wraca do pomysłu awansu wewnątrz organizacji.
- W trakcie zaawansowanego czasowo procesu pojawia się wrzutka „z polecenia”. Czekamy aż będzie decyzja w tej sprawie lub przetwarzamy temat w procesie rekrutacji.
- Niepewna sytuacja w branży, otoczeniu rynkowym powoduje opóźnienia w podjęciu decyzji.
- Oczekiwania kandydatów, przewyższające wstępne założenia finansowe, wydłużają proces. Liczymy, że znajdziemy kogoś taniej.
- Kandydaci dostają ofertę i nie podejmują decyzji. Pracodawca czeka, bo chce tę konkretną osobę.
- Proponujemy stanowisko komuś z wnętrza firmy, a ten zwleka z decyzją. Pracodawca nie chce naciskać.
- Wybrany kandydat odrzuca ofertę. Pracodawca chce cały proces od początku.
- Pracownik podpisuje umowę i nie podejmuje pracy. Pracownik rezygnuje, bo zmienił pomysł na swoją przyszłość.
- W trakcie projektu zmieniamy strukturę i szukamy na inną pozycję.
- Wybrany pracownik nie sprawdził się, po okresie próbnym szukamy ponownie
➡️ Normalnym jest, że headhunter prowadzi kilka projektów równocześnie.
Projekty dzielę wg priorytetu czasowego. Dzieje się to w porozumieniu z moimi Klientami. Część zleceń jest z hasłami typu.
👉 Tę osobę chcemy mieć od Nowego Roku (a to np. za 4-5 miesięcy)
👉 Nie spieszy nam się (jasne, mimo to w takich sytuacjach narzucam harmonogram i tempo pracy)
👉 Wówczas naprawdę pilne projekty mogę realizować w nawet w te 2-3 tygodnie.
➡️ W mojej pracy zmiana tempa pracy w projekcie to także chleb powszedni.
Przeplatają się ze sobą informacje:
Panie Tomaszu…
👉 ruszamy z projektem,
👉 musimy jeszcze się wstrzymać, najpierw zrobimy to i to…
👉 jest pilny temat
👉 przerywamy projekt,
👉 czy są jeszcze kolejni kandydaci (nikt nie jest idealny)
👉 nie wiemy kogo wybrać, obydwie osoby są super (na to jak podjąć decyzję w takiej sytuacji też mam sposoby).
Żyję z ADHD, a praca w rekrutacji codziennie uczy mnie cierpliwości. Możemy doskonalić swoje umiejętności, procesy, narzędzia wspierające. Jedno się nie zmieni, znaczenie cierpliwości w tym wszystkim będzie kluczowe.
Bez względu na to, czy jesteś ze strony zatrudniających, czy poszukujących pracy, wskazane jest włączać tryb „cierpliwość”.
Chciałbym być dobrze zrozumiany – cierpliwość nie jest równoznaczna z biernym czekaniem na to co się wydarzy.
Trzeba mieć swój harmonogram, przygotowywać plany A, B, C, a może i jeszcze jakieś kolejne rezerwowe. Jak chcesz się oburzać, albo obrażać, to przypomnij sobie słowo „cierpliwość” i dalej rób swoje.
Pisząc te słowa, jestem właśnie po rozmowie z moim Klientem. Manager powiedział mi dzisiaj tak „Panie Tomku, możliwe że dziś będziemy mieli 2 tematy zamknięte”.
Byłoby super, bo akurat prowadzę 2 bardzo wymagające projekty dla tej firmy. Muszę być także przygotowany, że zamiast 2 projektów zamknie się 1, albo 0. Studzę emocje, mam plany B i C w poczekalni.
A Ty jak uważasz? Może ta cierpliwość to jednak unikanie decyzji?
#headhunter #rekrutacja #zmiana #ZżyciaHeadhuntera
Jeśli potrzebujesz pozyskać kluczowych specjalistów, managerów poprzez skuteczne i dyskretne działanie, możliwe że ja jestem tym headhunterem, którego potrzebujesz.
Prowadzę również mentoring dla managerów
➡️ Ten artykuł jest kolejnym w moim cyklu „Z życia headhuntera”.
Tu piszę praktycznie o rekrutacjach, treści dla hiring managerów, dla uczestników rekrutacji z drugiej strony. Będę bardzo rad, jeśli zainteresują się również ludzie HR.
