Rozmawiajmy z pracownikami

Z różnych stron słychać, że idzie kryzys. Czy powinniśmy się tym przerażać? Zapewnie nie, przecież wiele prawdy jest w powiedzeniu, że „wciąż albo jesteśmy w kryzysie, albo z niego wychodzimy, lub też wchodzimy w następny”.

Zarządzanie ludźmi to nie jest łatwa sztuka, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, kiedy nierzadko trudne decyzje powodują, że mamy szanse na dostosowanie się do pogarszających się warunków rynkowych. Nasz rynek pracy jest mało elastyczny, wykształcenie pracownika to niemały koszt i pracodawcy mają świadomość, że trzeba szukać rozwiązań, które pozwolą dotrwać do lepszych czasów z wykwalifikowaną kadrą. Są na to różne sposoby, jednak nie zawsze te standardowe będą wystarczające. Zdarzają się sytuacje, że pracownikom zmniejszane są wynagrodzenia. Oczywiście taka sytuacja musi zostać zaakceptowana przez obydwie strony.

Rachunek ekonomiczny bywa bezwzględny i obniżka wynagrodzenia może być jedyną szansą na uratowanie miejsca pracy. Jednak pracownik nie zawsze tak to będzie odbierał. Kluczowa w tym procesie jest komunikacja. Rozmawiajmy z pracownikami, przygotujmy ich na takie działania. Jednak to nie może być proces przypadkowy, przebiegający w bezwładzie. To powinno być w pełni zaplanowane działanie, które przygotuje na zmiany naszych pracowników. Nie zapominając o tym, że zmiany są nieuchronne, jednocześnie ważne jest pokazanie, że pracownik jest wartościowy dla pracodawcy. Nierzadko samo podmiotowe potraktowanie człowieka pomaga w tych relacjach. Każda sytuacja jest inna, jednak managerowie, służby HR w firmie znają swoich pracowników i powinni wybrać odpowiednie środki dotarcia do nich. Ważną rolę w takiej sytuacji odgrywa również identyfikacja pracowników z przedsiębiorstwem. Na ten element pracujemy latami.  Jak? Na różne sposoby, nie zapominajmy jednak o najważniejszym – Rozmawiajmy z pracownikami.

O autorze:
Tomasz Nalewajko

Cześć, jestem Tomek. Jestem człowiekiem, którego głównym zainteresowaniem jest… inny człowiek. Patrzę, słucham, obserwuję. Ten blog to moje ciekawsze (lub mniej) wnioski o nas samych. Przyjemnego czytania!
Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.