Każde pokolenie zmienia świat

Millenialsi szturmem opanowali rynek pracy i to o nich słyszało się ostatnio najwięcej. Przedstawiciele generacji baby boomers i X nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć z przeświadczenia, że „ci młodzi są jacyś inni”, a już pierwsze kroki na rynku pracy stawiają przedstawiciele zupełnie nowego pokolenia – Z.

Kto jest kim w roszadzie pokoleń?

Obecnie na rynku pracy wyróżnia się przedstawicieli 4 generacji:

  1. Pokolenie baby boomers – osoby urodzone w latach 1946-1964
  2. Pokolenie X – osoby urodzone w latach 1965 – 1979
  3. Pokolenie Y – osoby urodzone w latach 1980-1999, (Millenialsi)
  4. Pokolenie Z – osoby urodzone po 2000 roku

Ramy czasowe przypisane konkretnym pokoleniom różnią się w poszczególnych krajach, a nawet w konkretnych źródłach, czasem do pokolenia X przypisuje się np. osoby urodzone w 1986 roku. Poza tym, że datowanie nie jest ścisłe, może się też zdarzyć, że osoba reprezentująca pokolenie Y będzie tak naprawdę przejawiała cechy młodszych „zetek” i odwrotnie, ponieważ nasz styl życia, pracy i wyznawane idee nie zależą tylko i wyłącznie od roku urodzenia.

Czym różnią się powyższe generacje? Oprócz oczywistej różnicy – wieku – również podejściem do pracy, stosunkiem do czasu wolnego, autorytetów, czy technologii, a także wyborami konsumenckimi.

Baby boomers

Dzisiejsi sześćdziesięciolatkowie, urodzeni w czasie powojennego wyżu demograficznego za największą wartość uważają pracę. Wierzą w klasyczny podział ról i obowiązków, władzę i tradycję. Sukcesy utożsamiają z życiem zawodowym, w przeszłości cierpliwie pięli się po szczeblach kariery. Dużym szacunkiem darzą autorytety. Nie podważali zdania rodziców, nauczycieli ani przełożonych. Jako pracownicy są lojalni i rzadko zmieniają pracę. Stała posada i dobra pensja to dla nich gwarancja poczucia bezpieczeństwa. Są cierpliwymi i stabilnymi pracownikami, cenią wiedzę ekspertów i zdecydowanie stawiają na kompetencje twarde niż miękkie. Ich zaangażowanie w pracę bywa bardzo duże, a że w tej generacji aktywni zawodowo są przede wszystkim mężczyźni – czasem poświęcają się pracy bez reszty. To pokolenie oszczędne i rozsądnie planujące wydatki. Co ciekawe – czerpią z pracy więcej satysfakcji niż młodsi koledzy. Baby boomersi preferują tradycyjne środki przekazu (prasę, telewizję), gorzej też odnajdują się w pracy wielozadaniowej. Bywają roszczeniowi i nieufni, zwłaszcza wobec czyjegoś bogactwa.

Generacja X

W Polsce nazywana czasem Pokoleniem PRL. Mówi się, że to pokolenie trochę „w rozkroku” (iks symbolizuje niepewność), nieukształtowane przez autorytety, pominięte przez historię… Czy naprawdę? W końcu dziś lata 60-te i 70-te kojarzą się przede wszystkim z rewolucją obyczajową i buntem. Iksy to w rzeczywistości osoby bardzo pracowite, w przeciwieństwie do rodziców stawiające jednak na indywidualizm i rozwój osobisty, dostrzegający konieczność samodzielnego uczenia się. Rodzice zaszczepili w Iksach niepewność jutra, dlatego ci za wszelką cenę dążą do stabilizacji. To pokolenie konsumentów, na których wielki wpływ mają reklamy. To z tej generacji pochodzą dzisiejsi menadżerowie, dyrektorzy… W dużej mierze tradycjonaliści, mocno identyfikujący się z firmą. Z jednej strony chcieliby mieć więcej wolnego czasu (bo byli “dziećmi z kluczem na szyi”), z drugiej – widać w nich kult pracy, a wręcz pracoholizm.  Dla młodszych pokoleń często bywają rywalami, a nie mentorami. Trudno jednak o bardziej przedsiębiorczą generację.

 

Generacja Y

Mówi się o nich millenialsi, bo wychowywali się na przełomie wieków, w warunkach zupełnie odmiennych niż ich rodzice czy dziadkowie. Globalizm, wolny rynek, czy nowe trendy w wychowaniu sprawiły, że dziś myśli się o nich jak o pokoleniu rozpieszczonym, które wiele dostało na tacy i rosło wraz z rozwojem technologii. W dzieciństwie większość polskich millenialsów grała już w gry komputerowe i mogła wybrać w sklepie dowolne pudełko z LEGO, a pomarańcze jadła nie tylko od święta.

Dorosłe igreki są bardziej wymagający od iksów, pewni siebie, świadomi swoich mocnych stron i praw, nieźle wykształceni. Nie musieli troszczyć się o byt, nie doświadczyli też dużego bezrobocia, za to napatrzyli się w swoich zapracowanych, wiecznie zmęczonych rodziców i wiedzą jedno: ich życie nie będzie tak wyglądać. Work-life-balance to zdecydowanie ich rzecz, podobnie jak marzenia o szybkich pieniądzach, start-upie i freelancingu. Są skoncentrowani na sobie i opóźniają wejście w dorosłość – później zaczynają poważnie myśleć o karierze, później zawierają małżeństwa i zakładają rodziny. Jednocześnie są bardziej tolerancyjni i otwarci na świat, znają języki obce i nie boją się ryzyka. Świetnie odnajdują się w wirtualnym świecie, informacje czerpią z portali internetowych i mediów społecznościowych. To pokolenie krytykowane przez starszych kolegów z pracy – nieangażujący się, nielojalni, przełożonych traktujący jak równych sobie pracowników o nieco większych kompetencjach… Z drugiej strony są biegli w nowych technologiach i potrafią działać wielozadaniowo.

Generacja Z

Nazywani też Pokoleniem C (od angielskiego connected, nawiązującego do życia w wirtualnej sieci). Najstarsi przedstawiciele tego pokolenia dopiero wchodzą na rynek pracy, jednak już za 7 lat będą na nim pełnić dominującą rolę. To osoby, które nie znają życia bez Internetu, telefonów komórkowych i nowych technologii. Co więcej świat wirtualny jest dla nich tak samo ważny i prawdziwy jak „real”.

Są bezpośredni i nastawieni na „ja”. Poczucie wspólnoty, czy solidarności nie jest im dobrze znane, są też mniej przywiązani do tradycji. Największe zdziwienie budzi jednak ich opór wobec podporządkowaniu się starszym. Wiek, czy stanowisko to dla nich za mało, żeby uznać kogoś za autorytet. Głośno krytykują i nie boją się wytknąć błędów rodzicom, nauczycielom, a w końcu przełożonym. Przedstawiciele starszych generacji nie są dla nich źródłem wiedzy – wolą zdobywać ją sami, wykorzystując do tego Internet.

Pokolenie Z nie czyta gazet ani nie ogląda telewizji – woli serwisy internetowe i Netflixa, a Facebook jest dla nich portalem dla osób starszych, bo konta mają tam ich rodzice i dziadkowie. Pracodawcom „zetki” będą stawiać wysokie wymagania, dopasowując procedury do własnych potrzeb, nie będą też lojalni. Przeciętna „zetka” zmieni pracę około 17 razy, co oznacza, że w jednej firmie nie zagrzeje miejsca dłużej niż 2 lata i 3 m-ce. Pokolenie Z jest jednak przyjazne, partnerskie, otwarte na zmiany. Do organizacji mogą wnieść dużo energii i świeży punkt widzenia. Są też dużo szybsi i świetni w multitaskingu, czyli wykonywania kilku zadań jednocześnie (w dzieciństwie jednocześnie rozmawiali, pisali SMS-y i oglądali filmy na You Tube). Jako pracownicy będą oczekiwali częstego feedbacku, będą też otwarci na coaching i mentoring, pod warunkiem, że mentor będzie rzeczywiście budził ich szacunek.

Nie jest zawsze bycie zetką będzie jednak różowe. Badania pokazują, że to pokolenie wyjątkowo mocno narażone na zaburzenia psychiczne o depresyjnym i nerwicowym podłożu, przejmujące się opinią innych, w szczególnym stopniu wystawione na internetowy hejt. Poddawani są silnej presji aby wieść życie na ustalonym poziomie, jednocześnie za wszelką cenę pragną chronić życie prywatne, a praca nie jest dla nich celem samym w sobie.

 

Międzypokoleniowy most

Pokolenie Y i Z może uczyć się od starszych generacji pokory, pracowitości, samodzielności i etosu pracy. Pokolenie baby boomersów i X może zaś czerpać z otwartości, tolerancji i przebojowości młodych oraz ich z kompetencji technologicznych. Zamiast skupiać się na wadach i stereotypach, warto postawić na międzypokoleniowy dialog, którego budowa jest dziś zadaniem każdego menadżera. Pamiętajmy też, że niejedna osoba wymyka się poza schemat. Założę się, że niejeden baby boomers pobije kreatywnością i przebojowością millenialsa, a niejedna zetka zawstydzi pracowitością starszych kolegów. Ufff… na szczęście ludzie są różni!

P.S. Jeśli w ogóle nie odnajdujecie się w opisie swojego pokolenia albo macie zupełnie inne zdanie – koniecznie dajcie nam o tym znać w komentarzu!

 

O autorze:
Katarzyna Łygan

Asystent Zarządu ds. Projektów Rozwojowych. Uwielbia letnie burze, upały, czworonogi i książki.

 

Powrót

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.